Ćwiczenia fizjoterapeutyczne część 6
Opublikowano: 28.10.2024Zaktualizowano: 24.12.2025 Autor: Nice-One
Daniela odepchnęła Sarę, która siedziała na podłodze, na bok, chwyciła ją za nogi i obróciła na brzuch. Usiadła na jej podudziach, twarzą do stóp. Sara poczuła, jak coś zostaje jej założone wokół kostek i mocno przypięte. Wciąż patrząc na stopy Sary, Daniela podsunęła się jeszcze trochę, aż usiadła na pośladkach Sary. Następnie wzięła jeden ze skórzanych pasów, które wcześniej rzuciła na podłogę celi i mocno związała również kolana Sary. „Prawie gotowe!” powiedziała Daniela, a Sara poczuła, jak Daniela wstaje i przypina coś do tyłu jej kurtki kolejnym paskiem. Ku jej jednoczesnemu zdziwieniu i przerażeniu, Sara poczuła, jak jej związane stopy zostają uniesione i najwyraźniej w jakiś sposób przypięte do tyłu kurtki.
„Słyszałaś kiedyś o wiązaniu, kochanie? Och, racja, nie możesz odpowiedzieć z powodu knebla! W każdym razie, już wiesz! Dość tej zabawy i koniec z tupaniem! No i masz! A jakie masz śliczne paluszki…” To była dość nieoczekiwana uwaga! Niemniej jednak, nie było to wielkim zaskoczeniem, gdy Sara zauważyła, że Daniela bawi się jej palcami.
Najwyraźniej Daniela wiedziała, co robi, bo to łaskotało jak szalone! „Cześć, hee hee-hahaha” – chciała krzyknąć Sara, ale usłyszała tylko stłumione „Mee… >>W jakiś sposób powstrzymuje bąbelki w szampanie!<< Tak czy inaczej, mam teraz coś jeszcze do przygotowania. Nie uciekaj w międzyczasie, hehe!
W chwili, gdy Daniela zatrzasnęła za sobą drzwi, Sara powoli odzyskała przytomność. Szybko zdała sobie sprawę, że jest bardzo mocno i całkowicie związana, z rękami owiniętymi wokół tułowia i nogami podciągniętymi za siebie.
Wciąż leżąc na brzuchu, próbowała się przewrócić, ale z powodu skrępowanych kolan i kostek było to bardzo trudne. Poza wierceniem się w miejscu, mogła co najwyżej trochę się czołgać, i to tylko w niewielkich krokach. I za każdym razem, gdy próbowała, pas dawał o sobie znać… Musiała przyznać, że wciąż była tym wszystkim mile zaskoczona. Jednak poprzedni atak łaskotania był o wiele intensywniejszy – po prostu niesamowity! Zawsze pragnęła być łaskotana bezlitośnie i nieustannie. Pomimo tej niezwykle nietypowej sytuacji, trochę żałowała, że Daniela tak szybko odpuściła.
Po chwili, której długości nie potrafiła zmierzyć, powrócił jej logiczny umysł. Co za dziwna sytuacja! Jak to się skończy? A raczej, jak potoczą się dalsze losy?
Cóż, ogólnie rzecz biorąc, uznała to za niemal interesujące i złapała się na tym, że bardziej ciekawość niż strach. Sara była przecież pewna siebie i nie cierpiała na klaustrofobię. W końcu obiecane dwie godziny w „indywidualnej poczekalni” miały się skończyć. Postanowiła więc się zrelaksować. I rzeczywiście, mocne, nieustanne przytulanie samej siebie sprawiło, że poczuła się dziwnie bezpiecznie, a miękka podłoga i dosłownie miękkie otoczenie wokół niej miały raczej uspokajający niż przerażający wpływ. „Przyznaj się!” – pomyślała.„Zrobiłeś mu to” BDSM „Lekarz”, czy kimkolwiek była ta osoba, powiedziała sobie: „Zawsze czujesz się zestresowana i poganiana, z każdym krokiem w życiu już planujesz następny i dziesięć kolejnych! Więc po prostu odpuść i zrelaksuj się! Nie musisz teraz nic robić, bo i tak nie jesteś w stanie!”. I tak zasnęła, czując się całkowicie bezpieczna i pewna siebie.
- Ligoteur
Zapisz się na nasz newsletter, aby nie przegapić żadnego odcinka!
Subskrypcja newslettera